Owocna modlitwa

Zdarza mi się czasami znajdować w kościele kartki z przepisem na rzekomo skuteczną modlitwę. Są tam podane pewne formuły (często całkiem poprawne i pobożne). Dołączone jest jednak do nich zalecenie, by koniecznie odmawiać je określoną ilość razy i przez ileś dni wykładać określoną ilość kopii. Próba wymuszenia czegoś na Panu Bogu przy pomocy określo­nej techniki to magia, która jest grzechem przeciw pierwszemu przykazaniu Dekalogu.

Trzeba podkreślić, że nie mamy żadnej władzy nad Panem Bogiem, który jest od nas nieskończenie potężniejszy i mądrzejszy. Dlatego nie powinniśmy szukać niezawodnego „sposobu na Pana Boga” i nie pokładać ufności w metodzie, ale w Bogu – w Jego dobroci, mocy, hojności.
Owocność modlitwy nie leży w technice, ale w sercu Boga, który jest miłością i pragnie dla nas tego, co najlepsze i w sercu człowieka, który Panu Bogu ufa, w modlitwie pokornej i wytrwałej.
Wielokrotnie doświadczyłem, jak czasem jedno zdanie skiero­wane do Pana Boga owocuje uzdrowieniem, przemianą.
Pan Bóg w swojej ogromnej hojności pragnie nas obficie ob­darowywać. Jednocześnie daje nam konkretne wskazówki i ostrze­żenia dotyczące modlitwy.

Rozważmy, co Pismo Święte mówi o uwa­run­kowaniach owocności modlitwy.

1. Ufność

Miejcie wiarę w Boga. Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie (Mk 11,22-24).

Aby nasza wiara rosła, potrzebujemy obficie karmić się słowem Boga – regularnie rozważać Pismo Święte.

Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa
(Rz 10,17).

Pismo Święte jest pełne Bożych obietnic. Ich częsta lektura umocni naszą wiarę, pomnoży nadzieję.


2. Przebaczenie

A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze (Mk 11,25).

Bóg jest Miłością i wzywa nas do miłości. Dobrowolna złość, niechęć, wrogość do kogokolwiek jest poważną przeszkodą w spot­ka­niu z Bogiem i otwarciem na Jego działanie.
Przebaczenie, choć bywa trudne, to jednak jest możliwe. Sami z siebie nie potrafimy przebaczać, ale Bóg pragnie nas do tego uzdolnić. Potrzebna z naszej strony jest decyzja woli: „chcę prze­baczyć”. Przeżycie prze­baczenia w sferze uczuć może przyjść później.

3. Pokora

Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje (1 P 5,7).

Pokora to prawda. Prawdą jest, że jesteśmy grzeszni i słabi, ale prawdą jest również to, że jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga, który może wszystkiego w nas dokonać. Człowiek pokorny widzi w sobie nie tylko zło, ale również dobro. Ma jednak świadomość, że jest ono darem Boga. Przeciwieństwem pokory jest pycha, wyrażająca się m.in. poprzez bezpodstawne wywyższanie się, przecenianie swoich uzdolnień, wyczekiwanie na honory i zaszczyty.
Jednym z przejawów pychy w modlitwie bywa postawa rosz­czeniowa: „to mi się należy”. Człowiek pokorny ma świadomość, że tak naprawdę nie zasługuje na wysłuchanie i nie pokłada ufności w sobie, własnych zdol­nościach, zaletach, osiągnięciach.
Człowiek pokorny polega na Bogu, Jego mocy, dobroci, hojności i odwołuje się do Jego miłosierdzia. Prawdziwa pokora jest ufna, a prawdziwa ufność jest pokorna.

4. Wytrwałość

Dalej mówił do nich: Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I ja wam po­wiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znaj­dziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Łk 11,5-9).

Wytrwałość w modlitwie pomaga nam wzrastać w wierze, w uz­na­waniu naszej zależności od Pana Boga, a jednocześnie w miłości do osoby, za którą się modlimy.

5. Czyste serce, czyste intencje, miłość bezinteresowna

Albowiem oczy Pana obiegają całą ziemię, by wspierać tych, którzy mają wobec Niego serce szczere (2 Krn 16, 9a).

Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz (Jk 4,3).

Ważna jest motywacja naszej modlitwy. Bywa tak, że ktoś prosi w modlitwie o nawrócenie współmałżonka lub kierownika w pra­cy, bo „nie może z nim wytrzymać”. Nie widać w takim podejściu troski o wolę Bożą, o dobro drugiego człowieka, ale dominuje egoistyczna chęć poprawy własnej sytuacji. Czy modlitwa płynąca z nieakceptacji, pogardy, wygodnictwa będzie miła Bogu?

6. Zgodność z wolą Bożą

Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili (1 J 5,14-15).

Jeśli prosimy o to, abyśmy pełnili wolę Bożą, możemy ufać, że Bóg nas do tego uzdolni. Jeśli prosimy o wzrost w dobru, o to byśmy żyli słowem Bożym, możemy być przekonani, że zostaliśmy wysłuchani. Bóg zawsze pragnie wyzwalać nas ze zła i uzdalniać do dobra.


7. Modlitwa w Imię Pana Jezusa

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, ow­szem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w Imię Moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w Imię Moje, Ja to spełnię (J 14,12-14).

Nie jest to magiczne zaklęcie, a modlitwa podejmowana w jed­ności z Panem Jezusem i Jego wolą. Modląc się w imię Pana Jezusa, opieramy się na Jego zasługach, a nie naszych.

8. Trwanie w Panu Jezusie
i poważne traktowanie słowa Bożego

Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa Moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni (J 15,7).

Bóg daje wszystko tym, którzy Jemu odają się całkowicie. Pan Jezus obiecuje nam, że otrzymamy wszystko, o cokolwiek pop­rosimy. Stawia jednak warunek – mamy w Nim trwać.

9. Wdzięczność wyrażona w modlitwie

Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dzięk­czy­nienia (Kol 4,2).

Mówi się, że kto dziękuje, to tak jakby podwójnie prosił. Chęt­niej obdarowuje się ludzi wdzięcznych, tych, którzy potrafią docenić otrzymane dobrodziejstwa.

10. Zgodna modlitwa wspólna

Dalej zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w Imię Moje, tam jestem pośród nich (Mt 18,19-20).

Przedziwna jest moc modlitwy wspólnoty zjednoczonej w mi­łości. Wiele można by napisać o owocach modlitwy wspólnotowej.

Rozważmy teraz w świetle słowa Bożego niektóre postawy, mogące być przeszkodą w owocności modlitwy:

1. Obłuda, modlitwa na pokaz

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w syna­gogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją na­grodę (Mt 6,5).

Istnieje pokusa, aby modlitwę traktować jako sposób zdobycia uznania, poklasku, zadowolenia z siebie. Trzeba, abyśmy byli tego świadomi i prosili Boga o oczyszczenie naszych motywacji.

2. Wielomówstwo

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani (Mt 6, 7).

Modlitwa nie jest po to, aby Pana Boga informować o naszych potrzebach. On wie o nich lepiej niż my. Nie jest też celem mod­litwy przekonanie Pana Boga, aby nam pomógł. On bardziej pragnie naszego do­bra, szczęścia niż my sami. Gdy czytamy opisy ewangelicznych uzdrowień, możemy zachwycać się pięknem i dra­matyzmem krótkich modlitw, jak np. „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”, „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”, „Oto choruje ten, którego miłujesz”.

3. Obojętność
Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skut­ku (Prz 21,13).

Bóg jest miłością. Kto nie miłuje, nie zna Boga. Przeci­wień­stwem miłości jest nie tylko nienawiść, ale obojętność.

4. Zły stosunek do bliźnich (np. żony)

Podobnie mężowie we wspólnym pożyciu liczcie się rozumnie ze słabszym ciałem kobiecym. Darzcie żony czcią jako te, które są razem z wami dziedzicami łaski, [to jest] życia, aby nie stawiać przeszkód waszym mo­dlitwom (1 P 3,7).

Bóg pragnie, abyśmy z szacunkiem i życzliwością odnosili się do bliźnich. Lekceważąc wolę Bożą, zamykamy się na Boże działanie.


5. Trwanie w grzechu

Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha (Iz 59,2).

Wszyscy jesteśmy grzeszni. Źle, gdy idziemy na kompromis z grzechem, gdy zbyt łatwo się poddajemy. Jezus pragnie nie tylko przebaczać nam grzechy, ale również nas z nich wyzwalać. Trzeba, abyśmy uznawali nasze grzechy, przepraszali Boga w modlitwie, wyznawali je w sakramencie pokuty i pojednania oraz by było w nas szczere pragnienie zerwania z grzechem połączone z ufnością w Chrys­tusowe zwycięstwo.

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszu­kujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grze­chy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości (1 J 1,8-9).

Zbigniew Lityński